stoper K@zi - czas i przemijanie...

MODLITWA W POEZJI

  • wtorek, 13 czerwca 2017
  • czwartek, 25 maja 2017
    • MODLITWA : SŁOWA: BOGDAN LOEBL, MUZYKA: TADEUSZ NALEPA.

       

      Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
      do Ciebie dzisiaj krzyczę w głos.
      Ty jesteś wszędzie, wszystkim jesteś dziś,
      lecz kamieniem nie bądź mi.

      Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
      bo ponoć wszystko możesz dać,
      więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
      daj mi ją ostatni raz.

      Już nie zmarnuję ani chwili,
      bo dni straconych gorycz znam,
      więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
      daj mi ją ostatni raz.

      Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
      Do Ciebie dzisiaj krzyczę w głos.
      Daj mi raz jeszcze od początku iść,
      daj mi szansę jeszcze raz.

      Wystarczy abyś skinął ręką,
      wystarczy jedna Twoja myśl,
      a zacznę życie swoje jeszcze raz,
      więc o boski błagam gest.

      A jeśli życia dać nie możesz,
      to spraw bym przeżył jeszcze raz
      tę miłość, która już wygasła w nas,
      spraw bym ją przeżył jeszcze raz.

      Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
      do Ciebie wznoszę mój błagalny głos.
      Ty ptakiem, chlebem, wszystkim jesteś dziś,

      lecz kamieniem nie bądź mi.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 maja 2017 08:08
  • środa, 22 lutego 2017
  • sobota, 18 lutego 2017
  • niedziela, 12 lutego 2017
  • sobota, 28 stycznia 2017
  • piątek, 27 stycznia 2017
    • JULIAN TUWIM LITANIA.

       

      Litania

      Julian Tuwim


      Modlę się, Boże, żarliwie, 
      Modlę się, Boże, serdecznie: 
      Za krzywdę upokorzonych, 
      Za drżenie oczekujących, 
      Za wieczny niepowrót zmarłych, 
      Za konających bezsilność, 
      Za smutek niezrozumianych, 
      Za beznadziejnie proszących, 
      Za obrażonych, wyśmianych, 
      Za głupich, złych i maluczkich, 
      Za tych, co biegną zdyszani 
      Do najbliższego doktora, 
      Za tych, co z miasta wracają 
      Z bijącym sercem do domu, 
      Za potrąconych grubiańsko, 
      Za wygwizdanych w teatrze, 
      Za nudnych, brzydkich, niezdarnych, 
      Za słabych, bitych, gnębionych, 
      Za tych, co usnąć nie mogą, 
      Za tych, co śmierci się boją, 
      Za czekających w aptekach 
      I za spóźnionych na pociąg, 
      - ZA WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW ŚWIATA, 
      Za ich kłopoty, frasunki, 
      Troski, przykrości, zmartwienia, 
      Za niepokoje i bóle, 
      Tęsknoty, niepowodzenia, 
      Za każde drgnienie najmniejsze, 
      Co nie jest szczęściem, radością, 
      Która niech ludziom tym wiecznie 
      Przyświeca jeno życzliwie - 
      Modlę się, Boże, serdecznie, 

      MODLĘ SIĘ BOŻE ŻARLIWIE.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      piątek, 27 stycznia 2017 16:25
  • środa, 07 grudnia 2016
  • poniedziałek, 24 października 2016
  • piątek, 10 czerwca 2016
    • MODLITWA JULIAN TUWIM /KWIATY POLSKIE FRAGM./

       

      Chmury nad nami rozpal w łunę, 
      Uderz nam w serca złotym dzwonem,
      Otwórz nam Polskę, jak piorunem 
      Otwierasz niebo zachmurzone.
      Daj nam uprzątnąć dom ojczysty
      Tak z naszych zgliszcz i ruin świętych
      Jak z grzechów naszych, win przeklętych.
      Niech będzie biedny, ale czysty
      Nasz dom z cmentarza podźwignięty.
      Ziemi, gdy z martwych się obudzi
      I brzask wolności ją ozłoci,
      Daj rządy mądrych, dobrych ludzi,
      Mocnych w mądrości i dobroci.
      A kiedy lud na nogi stanie,
      Niechaj podniesie pięść żylastą:
      Daj pracującym we władanie
      Plon pracy ich we wsi i miastach,
      Bankierstwo rozpędź - i spraw, Panie,
      By pieniądz w pieniądz nie porastał.
      Pysznych pokora niech uzbroi,
      Pokornym gniewnej dumy przydaj,
      Poucz nas, że pod słońcem Twoim
      "Nie mas Greczyna ani Żyda".
      Puszącym się, nadymającym
      Strąć z głowy ich koronę głupią,
      A warczącemu wielkorządcy
      Na biurku postaw czaszkę trupią.
      (. . . . . . . . . . .)
      Piorunem ruń, gdy w imię sławy
      Pyszałek chwyci broń do ręki,
      Nie dopuść, żeby miecz nieprawy
      Miał za rękojeść krzyż Twej męki.
      Niech się wypełni dobra wola
      Szlachetnych serc, co w klęsce wzrosły,
      Przywróć nam chleb z polskiego pola,
      Przywróć nam trumny z polskiej sosny.
      Lecz nade wszystko - słowom naszym, 
      Zmienionym chytrze przez krętaczy,
      Jedyność przywróć i prawdziwość:
      Niech prawo zawsze prawo znaczy,
      A sprawiedliwość - sprawiedliwość.
      Niech więcej Twego brzmi imienia
      W uczynkach ludzi niż w ich pieśni,
      Głupcom odejmij dar marzenia,
      A sny szlachetnych ucieleśnij.
      Spraw, byśmy błogosławić mogli
      Pożar, co zniszczył nas dobytek,
      Jeśli oczyszczającym ogniem
      Będzie dla naszych dusz nadgnitych.
      Każda niech Polska będzie wielka:
      Synom jej ducha czy jej ciała
      Daj wielkość serc, gdy będzie wielka,
      I wielkość serc, gdy będzie małą.
      Wtłoczonym między dzicz niemiecką 
      I nowy naród stu narodów -
      Na wschód granicę daj sąsiedzką,
      A wieczną przepaść od zachodu.
      Dłonie Twe, z których krew się toczy,
      Razem z gwoździami wyrwij z krzyża
      I zakryj, zakryj nimi oczy,
      Gdy się czas zemsty będzie zbliżał.
      Przyzwól nam złamać Zakon Pański,
      Gdy brnąć będziemy do Warszawy
      Przez Tatry martwych ciał germańskich,
      Przez Bałtyk wrażej krwi szubrawej.
      ...A gdy będziemy, w Nekropolu,
      Przybliżać się do Twych przedmieści,
      Klękniemy kwarantanną w polu,
      Nadziei pełni i boleści:
      Nadzieją - że nam przyjaciele
      Naprzeciw wyjdą z Miasta Krzyżów,
      Niosący w oczach przebaczenie
      I łzy radości a nie wyrzut.
      Boleści - że nam nie pomogą
      Te łzy ni łaska, ni witanie...
      MILCZĄCE między nami stanie zjawą złowrogą.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      piątek, 10 czerwca 2016 10:33
  • czwartek, 09 czerwca 2016
    • JAN TWARDOWSKI WIELKANOCNY PACIERZ

      WIELKANOCNY PACIERZ


      Nie umiem być srebrnym aniołem – 
      ni gorejącym krzakiem – 
      tyle Zmartwychwstań już przeszło – 
      a serce mam byle jakie. 

      Tyle procesji z dzwonami – 
      tyle już Alleluja – 
      a moja świętość dziurawa 
      na ćwiartce włoska się buja. 

      Wiatr gra mi na kościach mych psalmy 
      jak na koślawej fujarce - 
      żeby choć papież spojrzał 
      na mnie - przez białe swe palce. 

      Żeby choć Matka Boska 
      przez chmur zabite wciąż deski – 
      uśmiech mi Swój zesłała 
      jak ptaszka we mgle niebieskiej. 

      I wiem, gdy łzę swoją trzymam 
      jak złoty kamyk z procy – 
      zrozumie mnie mały Baranek 
      z najcichszej Wielkiej Nocy. 

      Pyszczek położy na ręku 
      sumienia wywróci podszewkę – 
      serca mojego ocali 
      czerwoną chorągiewkę. 

      JAN TWARDOWSKI

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 09 czerwca 2016 20:04
  • wtorek, 07 czerwca 2016
    • MODLITWA I KRZYSZTOF KAMIL BACZYŃSKI .

       

      Baczyński Krzysztof Kamil

      Modlitwa I

      Niezdarne ręce, martwe trudy! 
      I cóż ja pocznę pod tym niebem, 
      gdzie tłumy głuche, gdzie pożogi 
      i wyją z lęku głodne ludy? 
      Nie nakarmiony snem ni chlebem, 
      jak trup nie pojednany z Bogiem, 
      cóż ja wam pocznę pod tym niebem? 

      O, nie nazywaj mnie człowiekiem, 
      bo mi wstyd krwawy - wzrok wyłupi, 
      bo mi na czole zbrodni znamię, 
      z ziemi nie owoc - zaduch trupi 
      i tylko topór, a nie ramię, 

      O, nie nazywaj, lepiej powieś 
      na ustach pieczęć - boże słowo 
      i jakąś pieśń, a nie grobową, 
      i jakiś hełm, a nie na głowie. 
      Zanim jak anioł wyjdę z piekieł, 
      o, nie nazywaj mnie człowiekiem. 

      I odbierz ręce te niezdarne, 
      co i z marmuru krew wyplusną, 
      i zanim ziemię zedrzesz z powiek 
      i nim odbijesz mnie jak lustro, 
      by twarz nie była trumną czarną, 
      daj, żebym umarł choć jak człowiek, 

      17 wrzesień 1942 r.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 07 czerwca 2016 19:59
  • poniedziałek, 06 czerwca 2016
    • JAN TWARDOWSKI DO ŚW. FRANCISZKA

      DO ŚW. FRANCISZKA

      Święty Franciszku patronie zoologów i ornitologów

      dlaczego

      żubr jęczy

      jeleń beczy

      lis skomli

      wiewiórka pryska

      kos gwiżdże

      orzeł szczeka

      przepiórka pili

      drozd wykrzykuje

      słonka chrapi

      sikorka dzwoni

      gołąb bębni i grucha

      kwiczoł piska

      derkacz skrzypi

      kawka plegoce jaskółka piskocze

      żuraw struka

      drop ksyka

      człowiek mówi śpiewa i wyje

      tylko motyle mają wielkie oczy

      i wciąż tyle przeraźliwego milczenia

      które nie odpowiada na pytania

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 06 czerwca 2016 14:35
    • CYPRIAN KAMIL NORWID MODLITWA

       

      Przez wszystko do mnie przemawiałeś - Panie,

      Przez ciemność burzy, grom i przez świtanie;

      Przez przyjacielską dłoń w zapasach z światem,

      Pochwałą wreszcie - ach! - nie Twoim kwiatem...

       

      I przez tę rozkosz, którą urąganie

      Siódmego nieba tchnąć się zdaje - latem -

      I przez najsłodszy z darów Twych na ziemi,

      Przez czułe oko, gdy je łza ociemi;

      Przez całą dobroć Twą, w tym jednym oku,

      Jak całe niebo odjaśnione w stoku!... 

       

      Przez całą Ludzkość z jej starymi gmachy,

      Łukami, które o kolumnach trwają,

      A zapomniane w proch włamując dachy,

      Bujnymi z nowa liśćmi zakwitają.

      Przez wszystko!...

       

      Panie! - ja nie miałem głosu

      Do odpowiedzi godnej - i - milczałem :

      Błogosławionym zazdrościłem stosu

      I do Boleści jak do matki drżałem -

      I jak z bliźnięciem zrosły wpół z Zapałem,

      Na cztery strony świata mając ramię,

      Gdy doskonałość Twą obejmowałem,

      To jedno słowo wyjąknąwszy: "kłamię",

      Do niemowlęctwa wracam...

       

      Jestem znamię!...

      Sam głosu nie mam, Panie - dałeś słowo,

      Lecz wypowiedzieć któż ustami zdoła?

      Przez Ciebie prochów stałem się Jehową,

      Twojego w piersiach mam i czczę Anioła -

      To rozwiąż jeszcze głos, bo Anioł woła.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „CYPRIAN KAMIL NORWID MODLITWA”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 06 czerwca 2016 01:45
  • czwartek, 28 stycznia 2016
  • piątek, 11 grudnia 2015
  • wtorek, 03 listopada 2015
    • ZAMIAST MODLITWY NA DOBRANOC

       

      Magdalena Czapińska słowa . Edyta Geppert - śpiew.

      Ty, Panie tyle czasu masz 
      mieszkanie w chmurach i błękicie 
      A ja na głowie mnóstwo spraw 
      I na to wszystko jedno życie. 
      A skoro wszystko lepiej wiesz 
      Bo patrzysz na nas z lotu ptaka 
      To powiedz czemu tak mi jest, 
      Że czasem tylko siąść i płakać 

      Ja się nie skarżę na swój los 
      Potulna jestem jak baranek 
      I tylko mam nadzieję, że... 
      że chyba wiesz, co robisz, Panie. 
      Ile mam grzechów? któż to wie... 
      A do liczenia nie mam głowy 
      Wszystkie darujesz mi i tak 
      Nie jesteś przecież drobiazgowy 
      Lecz czemu mnie do raju bram 
      Prowadzisz drogą taką krętą 
      I czemu wciąż doświadczasz tak 
      Jak gdybyś chciał uczynić świętą. 

      Nie chcę się skarżyć na swój los 
      Nie proszę więcej, niż dać możesz 
      I ciągle mam nadzieję, że... 
      Że chyba wiesz, co robisz, Boże. 

      To życie minie jak zły sen 
      Jak tragifarsa, komediodramat 
      A gdy się zbudzę, westchnę - cóż 
      To wszystko było chyba... zamiast 
      Lecz póki co w zamęcie trwam 
      Liczę na palcach lata szare 
      I tylko czasem przemknie myśl 
      Przecież nie jestem tu za karę. 

      Dziś czuję się, jak mrówka gdy 
      Czyjś but tratuje jej mrowisko 
      Czemu mi dałeś wiarę w cud 

      A potem odebrałeś wszystko. 
      Nie chcę się skarżyć na swój los 
      Choć wiem, jak będzie jutro rano 
      Tyle powiedzieć chciałam ci 

      zamiast pacierza na dobranoc.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 listopada 2015 00:01
  • wtorek, 06 stycznia 2015
    • Puste miejsce .

      Szymon Mucha "Kolęda dla nieobecnych ".

      A nadzieja znów wstąpi w nas ,
      Nieobecnych pojawią się cienie .
      Uwierzymy kolejny raz

      W jeszcze jedno Boże Narodzenie .

      I choc przygasł świąteczny gwar,

      Bo zabrakło znów czyjegoś głosu ,

      Przyjdź tu do nas i z nami trwaj ,

      Wbrew tak zwanej ironii losu .

      Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
      Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
      Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
      I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.

      /2014/.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 stycznia 2015 21:56
  • poniedziałek, 15 września 2014
    • Fragmenty testamentu św. Bernadety Soubiros.

      Testament Bernadety Soubirous ( fragmenty).

      Za biedę, w jakiej żyli mama i tatuś, za to, że się nam nic nie udawało, za upadek młyna, za to, że musiałam pilnować dzieci, stróżować przy owcach, za ciągłe zmęczenie… dziękuje Ci, Jezu.

      ...za drwiny, za obelgi, za tych, co mnie mieli za pomyloną...

      Za ortografię, której nie umiałam nigdy, za to, że pamięci nigdy nie miałam, za moją ignorancję i za moją głupotę, dziękuję Ci...

      Za to, że matka Józefa obwieściła, że się nie nadaję do niczego, dziękuję…,

      ...Za to ciało, które mi dałeś, godne politowania, gnijące…, za tę chorobę, piekącą jak ogień i dym, za moje spróchniałe kości, za pocenie się i gorączkę, za tępe ostre bóle… dziękuję Ci, mój Boże.
      I za tę duszę, którą mi dałeś, za pustynię wewnętrznej oschłości, za Twoje noce i Twoje błyskawice, za Twoje milczenie i Twe pioruny, za wszystko. Za Ciebie – i gdy byłeś obecny, i gdy Cię brakowało… dziękuję Ci, Jezu

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 września 2014 22:01
  • czwartek, 17 lipca 2014
    • Na progu Kaplicy Sykstyńskiej - Jan Paweł II

      MEDYTACJE NAD «KSIĘGĄ RODZAJU» NA PROGU KAPLICY SYKSTYŃSKIEJ

      1. Pierwszy Widzący
      «W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy» —
      mówi Paweł na ateńskim Areopagu —
      Kim jest On?
      Jest jak gdyby niewysłowiona przestrzeń, która wszystko
      ogarnia —
      On jest Stwórcą:
      Ogarnia wszystko powołując do istnienia z nicości
      nie tylko na początku, ale wciąż.
      Wszystko trwa stając się nieustannie —
      «Na początku było Słowo i wszystko przez Nie się stało».
      Tajemnica początku rodzi się wraz ze Słowem, wyłania się
      ze Słowa.
      Słowo — odwieczne widzenie i odwieczne wypowiedzenie.
      Ten, który stwarzał, widział — widział, «że było dobre»,
      widział widzeniem różnym od naszego,
      On — pierwszy Widzący —
      Widział, odnajdywał we wszystkim jakiś ślad swej Istoty,
      swej pełni —
      Widział: Omnia nuda et aperta sunt ante oculos Eius —
      Nagie i przejrzyste —
      Prawdziwe, dobre i piękne —
      Widział widzeniem jakże innym niż nasze.
      Odwieczne widzenie i odwieczne wypowiedzenie:
      «Na początku było Słowo i wszystko przez Nie się stało»,
      wszystko, w czym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy —
      Słowo, przedziwne Słowo — Słowo przedwieczne, jak gdyby
      próg niewidzialny
      wszystkiego co zaistniało, istnieje i istnieć będzie.
      Jakby Słowo było progiem.

      Próg Słowa, w którym wszystko było na sposób niewidzialny,
      odwieczny i boski — za tym progiem zaczynają się dzieje!

      Stoję przy wejściu do Sykstyny —
      Może to wszystko łatwiej było wypowiedzieć językiem
      «Księgi Rodzaju» —
      Ale Księga czeka na obraz. — I słusznie. Czekała na swego
      Michała Anioła.
      Przecież ten, który stwarzał, «widział»widział,
      że «było dobre».
      «Widział», a więc Księga czekała na owoc «widzenia».
      O ty, człowieku, który także widzisz, przyjdź —
      Przyzywam was wszystkich «widzących» wszechczasów.

      WIĘCEJ : http://www.apostol.pl/poezja/jan-pawel-ii/tryptyk-rzymski-medytacje

      Obraz Rafaela Santi Madonna Sykstyńska ze słynnymi aniołkami u stóp namalowana w latach 1513-1514 .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 lipca 2014 17:12
  • sobota, 26 kwietnia 2014
    • PANNO PSZENICZNA M DUTKIEWICZ

      Muz.K.Gartner, Sł. M.Dutkiewicz


      1. Panno pszeniczna zielonooka,
      nachyl się nad moim życiem.
      Panno o włosach sypkich jak piasek,
      pozwól się sobą zachwycić.
      Panno pszeniczna , miodowa Panno,
      dobrej jesieni, kiedyś Ci serce podarowałam
      okryj mnie płaszczem nadziei.

      Ref. Ogrzej mi serce w nocy
      ogrzej mi myśli w dzień.
      Niech echo twoich kroków
      rankiem napełni sień.
      Zamień smutki w kolędę,
      zdejmij z oczu cień.
      Ogrzej nam serca w nocy,
      ogrzej nam myśli w dzień.

      2. Panno świetlista , promienna Panno,
      nie pozwól mi długo czekać.
      Drogą samotną , krętą i stromą
      idę do Ciebie z daleka.
      Panno pszeniczna , zielonooka,

      Nachyl się nad moim życiem.
      Panno o włosach białych jak kreda,
      pozwól się Tobą zachwycić.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      sobota, 26 kwietnia 2014 22:36
  • poniedziałek, 30 grudnia 2013
    • Krzysztof Cezary Buszman "Kolęda miłości"

      http://buszman.com/biografia.html

      KOLĘDA MIŁOŚCI

      Patrzę - stroik się zajął od świeczki
      Od stroiku zaś obrus się zajął
      Nie ma dla nas przed sobą ucieczki
      Durni Ci, którzy wciąż uciekają.

      Ludzie ognia się boją, jak ognia
      Patrzę - płonie już moja koszula
      Płomień tańczyć zaczyna po spodniach
      Delikatnie mnie blaskiem otula.

      Zamyślony po zamyśleń kraniec
      Myślą błądzę po przeszłości błędach
      Za tę miłość - dziękuję Ci Panie
      Niech to będzie miłości kolęda.

      W moją skórę śmierć wgryza się dymem
      Jestem Boże już kulą ognistą
      Teraz wiem, że dla Ciebie bym zrobił
      Dużo więcej, niż prawie wszystko.

      Nie udaję, nie kręcę, nie gmatwam
      Jak skazaniec przyznaję się do niej
      Do miłości - lecz coraz mniej światła
      Gdy z miłości prawdziwej się płonie.

      Zamyślony po zamyśleń kraniec
      Myślą błądzę po przeszłości błędach
      Za tę miłość dziękuję Ci Panie
      Niech to będzie miłości kolęda.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 grudnia 2013 01:05
    • Agnieszka Osiecka "Grajmy Panu" ("Dzięki Ci Panie").

      Dzięki Ci Panie za ten świat
      Dzięki Ci Panie za dzikich zwierząt śpiew
      Za Twoją sprawą kwitnie kwiat
      I rodzi się człowiek, pisklę i lew

      Grajmy Panu na harfie
      Grajmy Panu na cytrze
      Chwalmy śpiewem i tańcem
      Cuda te fantastyczne

      Grajmy Panu na harfie
      Grajmy Panu na cytrze
      Chwalmy śpiewem i tańcem
      Cuda te fantastyczne

      Grajmy Panu w niebiosach
      Grajmy Panu w dolinach
      Z Jego światłem we włosach
      Każdy życie zaczyna

      Grajmy Panu na harfie
      Grajmy Panu na cytrze
      Chwalmy śpiewem i tańcem
      Cuda te fantastyczne

      Och, och, to radości szloch, och
      Aj aj dziękczynienia maj as

      Och Ty, który śledzisz biedne domki ślimaków
      I wielkie góry obu Ameryk
      Ty, który śledzisz tajne loty ptaków
      I krzyki nasze jęki i szmery
      Dzięki, że dałeś nam czas
      Dzięki, że słuchasz i oglądasz nas

      Stefan Lochner (ok.1400 r.- 1451) - niemiecki malarz , autor Ołtarza Trzech Króli w Kolonii .

      Znalezione w internecie ŻYCZENIA ;
      A...anioła stróża u boku
      B...buziaków słodkich miliony
      C...czasu wolnego dla siebie
      D...drogi usłanej różami
      E...ekskluzywnych wakacji
      F...fury pieniążków
      G...gwiaździstego nieba
      H...horoskopu korzystnego
      I...i oprócz tego
      J...jasności umysłu
      K...kolorowych chwil
      L...lotów wysokich
      M...miłosnych uniesień
      N...nieprzemijającej urody
      O...oddechu od codzienności
      P...pogodnych dni
      R...romantycznych wieczorów
      S...szalonych nocy
      T...tylko spełnionych marzeń
      U...uroku osobistego
      W...wiary w sukces
      Z...ZAWSZE UŚMIECHNIĘTEJ BUZI...W...KAŻDY...DZIEŃ...

      2014


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 grudnia 2013 00:31
  • sobota, 06 kwietnia 2013
  • czwartek, 03 maja 2012

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny