stoper K@zi - czas i przemijanie...

Wpisy

  • wtorek, 16 października 2018
  • poniedziałek, 15 października 2018
    • GOTYCKI KOŚCIÓŁ MACIEJA W BUDAPESZCIE.

      /Fotografie moje/.

      Gotycki kościół Macieja w Budapeszcie ( w Budzie) to Kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. To jeden z najważniejszych, najbardziej znanych i najpiękniejszych kościołów węgierskich.

      Powstał w XIII w. i był początkowo kościołem niemieckich mieszczan. Szybko jednak stał się kościołem koronacyjnym królów węgierskich. Do dzisiaj pozostało kilka elementów pierwotnej budowli gotyckiej: główny portal z 1370 r. oratorium w południowej kaplicy oraz wieża południowa. Dzisiejsza budowla powstała z polecenia Franciszka Józefa pod koniec XIX w. przed 1000 leciem państwa węgierskiego. Budowli nadano styl neogotycki, starając się przywrócić dawny wygląd, dodano też nowe, bardziej współczesne elementy. Od ponownej konsekracji upowszechniła się nazwa związana z królem Maciejem. Wnętrze wypełniają piękne freski autorstwa XIX-wiecznych artystów węgierskich (przedstawiają m.in. herb i postać Macieja Korwina, a także ceremonię koronacyjną Franciszka Józefa i jego żony, Elżbiety). Wewnątrz znajduje się też grobowiec króla Beli III, natomiast w tzw. Oratorium Królewskim prezentowane są szaty i ozdoby liturgiczne.

      W czasie II wojny światowej kościół doznał wielu zniszczeń ale w 1951 rozpoczęto jego odbudowę. Prace sfinansowało państwo W 1970 r. kościół został zrekonstruowany.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 października 2018 12:16
  • sobota, 06 października 2018
  • środa, 03 października 2018
    • (YESTERDAY WHEN I WAS YOUNG )WCZORAJ, KIEDY BYŁEM MŁODY.

      CHARLES AZNAVOUR ( 1924 - 1 PAŹDZIERNIKA 2018)

      Był" jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci światowej muzyki rozrywkowej. Skomponował około 1000 piosenek (w tym ok. 150 do tekstów po angielsku, 100 po włosku, 70 po hiszpańsku i 50 po niemiecku). Sprzedał ponad 200 milionów płyt na całym świecie. Wystąpił w ponad 60 filmach".( Wikipedia)https://pl.wikipedia.org/wiki/Charles_Aznavour.

      Yesterday when I was young
      the taste of life was sweet as rain upon my tongue
      I teased at life as if it were a foolish game
      The way the evening breeze may tease a candle flame
      The thousand dreams I dreamed, the splendid things I planned
      I always built, alas, on weak and shifting sand,
      I lived by night and shunned the naked light of day
      And only now I see how the years ran away

      Yesterday when I was young
      So many drinking song were waiting to be sung,
      So many wayward pleasures laid in store for me
      and so much pain my dazzled eyes refused to see
      I ran so fast that time and youth at last ran out
      I never stopped to think what life was all about
      And every conversation I can now recall
      Concerned itself with me, me and nothing else at all.

      Yesterday the moon was blue
      and every crazy day brought something new to do
      I used my magic age as if it were a wand
      and never saw the waste and emptiness beyond
      The game of love I played with arrogance and pride
      and every flame I lit too quickly, quickly died
      the friends I made all seemed, somehow, to drift away
      And only I am left on stage to end the play.
      There are so many songs in me that won't be sung
      I feel the bitter taste of tears upon my tongue
      The time has come for me to pay for yesterday
      When I was young. 

      Wczoraj, kiedy byłem młody
      Życie miało słodki smak
      Jak deszcz na mym języku
      Droczyłam się z życiem tak jakby było głupią grą
      W sposób w jaki wieczorny wietrzyk
      droczy się z płomieniem świecy

      Tysiące marzeń,które miałem
      Wspaniałe rzeczy, które planowałem
      Zawsze budowałem tak aby przetrwały na słabym,grząskim piasku
      Żyłem nocą i unikałem światła dnia
      I dopiero teraz widzę jak minął czas

      Wczoraj, kiedy byłem młody
      Tak wiele miłosnych piosenek czekało żeby je zaśpiewać
      Tak wiele szalonych przyjemności na mnie czekało
      A moje oczy nie chciały widzieć tak dużo bólu
      Biegłem tak szybko,że czas i młodość w końcu uciekły
      Nigdy nie zatrzymałam się,żeby pomyśleć czym jest życie
      A każda rozmowa,jaką mogę sobie przypomnieć
      dotyczyła mnie i niczego więcej

      Grałem miłosną grę z arogancją i dumą
      I każdy płomień, który rozpalałem za szybko,szybko gasł
      Przyjaciele, których miałem jakoś zniknęli
      I teraz zostałem sam, żeby dokończyć tę grę

      Och,wczoraj kiedy byłem młody
      Jakże wiele piosenek czekało, żeby je zaśpiewać
      Tak wiele szalonych przyjemności na mnie czekało
      A moje oczy nie chciały widzieć tak dużo bólu
      Jest we mnie tak wiele piosenek, które nie będą zaśpiewane
      Czuję na języku gorzki smak łez
      Nadszedł dla mnie czas zapłaty za wczoraj
      Kiedy byłem młody 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      środa, 03 października 2018 11:02
  • sobota, 29 września 2018
  • czwartek, 13 września 2018
    • KONIE NAROWISTE.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 września 2018 23:02
    • ZAMEK W ŻYWCU.

      Właściwie to zacząć powinnam od historii góry Grojec  (612 m. npm. ) - bo tutaj są prapoczątki żywieckiego zamczyska . Sięgają one okresu halsztackiego kultury łużyckiej tj. czasów ok. 2500 lat temu . 

      Ograniczę się jednak do skrótowego przedstawienia historii zamku żywieckiego . Prowadzone badania dowodzą , że już przed 1462 r.  w miejscu obecnego zamku istniała wieża mieszkalna i  dwie baszty . Ok. 1500 r.  Jan Komorowski wzniósł nową gotycką budowlę . Zamek wówczas składał się z warownej bramy , dwóch  budynków mieszkalnych wewnątrz murów i dwóch baszt narożnych od strony północnej . Wieża pomyślana była jako więzienie i służyła za nie (m.in. tam więziono i torturowano zbójników , a mieszczanie żywieccy słynęli z wymyślania ciężkich kar ) a rozebrano ją dopiero w XVIII w. natomiast kwadratowa wieża stoi do dziś . W połowie XVI w. Jan Spytek i Krzysztof Komorowski  rozbudowali średniowieczny zamek w renesansową rezydencję . Trzy skrzydła otaczały dziedziniec arkadowy (wzorowany na dziedzińcu wawelskim) od południa zamknięty murem parawanowym z drewnianą galeryjką . Po śmierci Jana ziemie Komorowskich rozdzielono dla czterech  synów . Znanemu hulace Mikołajowi przypadły dobra żywieckie . Szybko doprowadził je do ogromnych długów . Główni wierzyciele bracia Rylscy zorganizowali zajazd na Żywiec poważnie w walce niszcząc zamek .

      Żona Zygmunta III Wazy - królowa Konstancja rok po tych zdarzeniach kupiła zamek żywiecki . Przeprowadzono remont , dobudowano kondygnację . Hr. Jan Wielopolski z Pieskowej Skały od 1675r. jest nowym właścicielem i w latach 1708-1723 dalej rozbudowano zamek  . Powstało południowe skrzydło , które zamknęło arkadowy dziedziniec . W 1838r. dobra żywieckie wykupili Habsburgowie . W XIX w. miejsce miały kolejne przebudowy . Modny wówczas styl neogotycki zatarł ślady baroku . Do dziś zachowały się gotycka wieża i piękny arkadowy dziedziniec z krużgankami .

      MIKOŁAJ KOMOROWSKI -ŻYWIECKI HULAKA -przeczytaj

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 września 2018 22:40
  • środa, 12 września 2018
  • wtorek, 11 września 2018
  • niedziela, 09 września 2018
    • KONIEC LATA JALU KUREK

      Znowu lato się dopala,
      w jarzębiny lśniąc koralach,
      i gasnącym już oddechem tuląc dni,
      ciepłych wspomnień snuje nici,
      by miłości czar uchwycić
      i w zimowe, długie noce o niej śnić.

      Myśli barwą się rozdźwięczą,
      nieba dotkną zmysłów tęczą,
      i zaklęty w jarzębinie wróci czas -
      ciała twego przytulenie
      znów ekstazy zbudzi drżenie,
      chwilą szczęścia zapisane kiedyś w nas.

      Jarzębiny sznur korali,
      wspomnieniami się rozpali,
      i choć chwila przemijaniem cicho drży,
      prowadzeni przez tęsknoty,
      powrócimy w sen nasz złoty,
      tamtych nocy, otulonych w białe bzy.

      Jalu Kurek

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 09 września 2018 07:55
  • środa, 05 września 2018
  • poniedziałek, 27 sierpnia 2018
  • środa, 22 sierpnia 2018
    • STANISŁAW GROCHOWIAK "UPOJENIE"

      Upojenie

      Jest wiatr, co nozdrza mężczyzny rozchyla;
      Jest taki wiatr.
      Jest mróz, co szczęki mężczyzny zmarmurza;
      Jest taki mróz.
      Nie jesteś dla mnie tymianek ni róża,
      Ani też „czuła pod miesiącem chwila” –
      Lecz ciemny wiatr,
      Lecz biały mróz.
      Jest deszcz, co wargi kobiety odmienia;
      Jest taki deszcz.
      Jest blask, co uda kobiety odsłania;
      Jest taki blask.
      Nie szukasz we mnie silnego ramienia,
      Ani ci w myśli „klejnot zaufania”,
      Lecz słony deszcz,
      Lecz złoty blask.

      Jest skwar, co ciała kochanków spopiela;
      Jest taki skwar.
      Jest śmierć, co oczy kochanków rozszerza;
      Jest taka śmierć.
      Oto na rośnych polanach Wesela
      Z kości słoniowej unosi się wieża
      Czysta jak skwar,
      Gładka jak śmierć.

      Stanisław Grochowiak

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      środa, 22 sierpnia 2018 09:18
  • niedziela, 19 sierpnia 2018
  • piątek, 17 sierpnia 2018
  • czwartek, 16 sierpnia 2018
    • MALBORK - NAJWIĘKSZY GOTYCKI KOMPLEKS ZAMKOWY NA ŚWIECIE.

      Sprowadzenie Krzyżaków do Polski przez Konrada Mazowieckiego w 1226 r. było powodem 300 letniego nieszczęścia Polaków ale dało w konsekwencji ten wspaniały gotycki kompleks zamkowy największy w świecie. Wznoszony od 1278 r. , był wielokrotnie niszczony i odbudowywany.Wzniesiony z cegły, składa się z trzech poziomów: Niskiego, Średniego i Wysokiego. W latach 1309 - 1457 był siedzibą wielkich mistrzów w Państwie Zakonnym.

      Obecnie stanowi cenny zabytek gotyckiej architektury obronnej i należy do największych zachowanych gotyckich twierdz na świecie (kubatura wynosi 250 tys. m. sześciennych).

      Pełna nazwa zakonu w polskim tłumaczeniu brzmi: Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Strój zakonny kawalerów mieczowych był koloru białego, a symbolem był czerwony krzyż nad czerwonym mieczem z rękojeścią skierowaną do góry, choć znane są też przedstawienia dwóch czerwonych skrzyżowanych mieczy z czerwoną gwiazdą nad nimi lub bez niej. W latach świetności zakonu rozbudowywany stale był zamek krzyżacki, mury obronne, wieże, powstawały nowe budynki, które służyły jako budynki obronne, gospodarcze, do modlitwy.

      Zakon powstał  jako jeden z trzech największych obok templariuszy i joannitów zakon rycerski, które powstawały na fali krucjat w XI i XII w. Pod płaszczykiem chrystianizacji zakon dokonał podboju Prus Wschodnich oraz terenów dzisiejszej Łotwy i Estonii i utworzył własne państwo nękając dalej tereny przygraniczne pragnąc poszerzać stale własne terytorium i w ten sposób mógł w XIV w. panować prawie nad całym wybrzeżem Bałtyku, od Gdańska po Narew . Królowie polscy staczali z ekspansywnym zakonem rycerskim liczne potyczki, bitwy i wojny, z których najbardziej znana jest największa z nich zwycięska bitwa pod Grunwaldem w r. 1410.

      W 1561 r. wielki  mistrz krzyżacki  Gotthard Kettler przeszedł na luteranizm i utworzył w południowej części posiadłości zakonnych pod berłem własnej dynastii Kettlerów świeckie Księstwo Kurlandii i Semigalii - lenno Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

      Zakon krzyżacki nigdy nie został oficjalnie rozwiązany przez papieży. Po utracie terenów na ziemiach polskich i litewskich , po słynnym hołdzie pruskim, po zwycięskich wojnach Napoleona - krzyżakom pozostały domy zakonne na terenie Rzeszy niemieckiej a w 1805 wielki mistrz Antoni Wiktor Habsburg przeniósł ich siedzibę do Wiednia. W 1929 r. zakon zrezygnował z charakteru rycerskiego – żyjący jeszcze bracia-rycerze mieszkali w domach prowincji austriackiej (ostatni brat-rycerz zmarł w 1970 roku). Po przyłączeniu Austrii  hitlerowcy zakazali działalności zakonu i skonfiskowali jego dobra, prześladowali także niektórych zakonników.Obecną siedzibą wielkiego mistrza jest dom zakonny w Wiedniu przy Singerstraße 7, obok archikatedry św. Szczepana. Zakon Krzyżacki jest obecny w sześciu krajach, liczy ponad 1000 osób, w tym około stu księży, ok. 200 sióstr i 700 tzw. familiantów – świeckich, którzy wielkiemu mistrzowi składają przysięgę wierności ideałom Zakonu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 sierpnia 2018 11:21
    • NEOGOTYCKA BAZYLIKA NOTRE - DAME W MONTREALU W KANADZIE.

      Foto: Hether Pajestka.

      Bazylika Notre - Dame jest najstarszym kościołem rzymsko- katolickim Kanady . Wzniesiona została w stylu neogotyckim w latach:1824 - 1831 według projektu nowojorskiego architekta Jamesa O'Donnella .. "Jego wczesny, neogotycki styl, wyrażający się w prostym rozplanowaniu nawy z galeriami i bliźniaczymi wieżami, zapoczątkował przełom stylistyczny w kanadyjskiej architekturze sakralnej. Budynek kościoła reprezentuje zarazem romantyczne, nieakademickie podejście do neogotyku, kontrastując pod tym względem z wybudowanymi w II poł. XIX w. dużymi anglikańskimi i katolickimi katedrami Kanady".
      24 lutego 1989 roku wpisany został na listę National Historic Sites of Canada (fr. Lieux historiques nationaux du Canada) jako narodowy pomnik historyczny (National Historic Site of Canada).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 sierpnia 2018 10:11
  • wtorek, 14 sierpnia 2018
  • poniedziałek, 13 sierpnia 2018
    • KONSTANTY ILDEFONS GAŁCZYŃSKI "O SIERPNIU"(1949 r.)

      O sierpniu

      I
      Stanęły pod mym oknem
      jak wiejscy muzykanci
      gwiazdy.
      zielonooki
      sierpień po sadzie tańczył.

      Księżycem całowany
      sad się rozrzewniał,
      lekki był i cygański
      taniec sierpnia.

      Raz złocistość w korze drzew drżała,
      tu cień ją płoszył,
      ludzie mrużyli, noc otwierała
      oczy.

      II
      Zaciemniły się świerki,
      nad każdym wzeszła gwiazda,
      noc jak ty: przytula i rozchmurza;

      światło zorzy dalekiej
      jest jak miasto daleki
      błyskające gwiazdami od wzgórza.

      Łzy, co nam z oczu zlecą,
      ziemi o nas powiedzą,
      chodźmy w drogę, łzy w drodze obeschną;

      łzy nie przynoszą ujmy
      a my w tę noc wędrujemy
      roziskrzoną, rozśpiewaną bezkresną.

      Trzcina śpi na jeziorze,
      znieruchomiały zorze
      i wiatr się uspokoił.

      Gwiazdy srebrnoramienne,
      świecą gwiazdy promienne,
      i nad świerkiem swoim.

      III
      Nastaw czapki: gwiazdy lecą ładnie
      jak świąteczne cacka pozłacane;
      nastaw czapki: może która wpadnie
      i zaniesiesz ją do ukochanej.

      A gdy skłamią, że jej w domu nie ma
      chora - różne bujdy takie,
      gwiazdę rzucisz z powrotem do nieba
      czapką naciśniesz na bakier.

      IV
      Szum
      Szumi wiatr -
      odwieczny wiatr, beztroski wiatr, wiatr nieustanny.

      Ciepły sierpień ogrody rozszerzył, rozmarzył i ogrzał.
      Szumi wiatr.
      W szumie wiatru jestem na śmierć zakochany.

      W szumie wiatru jestem na śmierć zakochany.
      Jeszcze spróbuję, jeszcze raz,
      w zieloną noc sierpniową...

      zielony ptak sierpnia
      na czarnej wieży nocy
      przysiadł.

      Wieża ma okna srebrne,
      skrzydłami bije sierpień,
      głową kręci.

      V
      Popatrzcie, ileż gwiazd na niebie dzisiaj,
      a każda dobra jest jak matki uśmiech -
      i szumi wiatr, i polski sierpień skrzy się
      , i człowiek musi długo marzyć, zanim uśnie.

      VI
      Ty mówisz: - Nie chodź tam nocą
      tą skośną ulicą, pochyłą, po co
      chodzisz po pochyłej ulicy?

      A ja na to: - Jesteś głupia dziewczyna.
      Chodzę, bo mi się wtedy przypomina
      ulica Towarowa z księżycem
      nad elektrownią.

      VII
      Powróciłem tutaj jak z podróży
      po ulicach, po zaułkach krętych.
      Tak, to tu - ten księżyc taki duży.
      Tak, to tu - ta furtka i sztachety.

      Wyszła matka z pomarszczoną twarzą,
      popatrzyła na mnie niewesoło.
      - Synku, mówi, jakżeś się postarzał.
      Byłeś sokół, teraz jesteś gołąb.

      Konstanty Ildefons Gałczyński
      Szczecin, 1949

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 13 sierpnia 2018 00:15

Archiwum

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny